Galicyjska niedziela na 5. Rajdzie Zamkowym.

Ogromnym sukcesem zawodnicy Automobilklubu Galicyjskiego zakończyli start w 5. Rajdzie Zamkowym. Szczególnie nasi debiutanci mogą uznać start za udany. Michał Wieromiejczyk z Kamilem Wróblem (Lancer Evo) byli najszybsi na 5 z 6 odcinków specjalnych i zostawili w pokonanym polu resztę załóg. Łukasz i Tomasz Kotarba również mogą być zadowoleni. Osiągane na odcinkach czasy uplasowały ich na 4 miejscu (3 w klasie RO4-31). Niestety nałożona przez organizatora kara dwóch minut zepchnęła braci na dalszą pozycję. Zwycięstwo w klasie PCR wywalczył rodzinny duet Grzegorza i Anny Nosalskich. W klasie K3 do ostatnich metrów o zwycięstwo walczył Jakub Wróbel, który w tym sezonie RSMŚ pilotuje Marka Sąsiadka. Do ostatniego odcinka ruszali z identycznym czasem co ich główni konkurenci. Podjęte ryzyko poskutkowało jednak potrąceniem szykany i zdobyciem drugiego miejsca. Konrad Dukat i Rafał Goldman (klasa PPC), podobnie jak bracia Kotarba, zostali ukarani trzema minutami. Gdyby nie to, wracaliby z rajdu w dużo lepszych humorach.

Niestety nie wszystkim naszym załogom dane było przejechanie rampy na koniec rajdu. Marcin Janeczek wycofał się z powodu awarii skrzyni biegów. Bartłomiej Bogucki z Tomaszem Głowackim, po przygodzie na odcinku specjalnym, również zmuszeni byli do rezygnacji.

foto: Rafał Wróbel